FANDOM

1,940,277 Pages

StarIconGreen
LangIcon
U wrót doliny

This song is by Przemysław Gintrowski and appears on the album Odpowiedź (2000).

Original video
Po deszczu gwiazd
Na łące popiołów
Zebrali się wszyscy pod strażą aniołów

Z ocalałego wzgórza
Można objąć okiem
Całe beczące stado dwunogów

Naprawdę jest ich niewielu
Doliczając nawet tych którzy przyjdą
Z kronik bajek i żywotów świętych

Ale dość tych rozważań przenieśmy się wzrokiem
Do gardła doliny z którego dobywa się krzyk

Po świście eksplozji
Po świście ciszy
Ten głos bije jak źródło żywej wody

Jest to jak nam wyjaśniają
Krzyk matek od których odłączają dzieci
Gdyż jak się okazuje
Będziemy zbawieni pojedynczo

Po deszczu gwiazd
Na łące popiołów
Zebrali się wszyscy pod strażą aniołów

Aniołowie stróże są bezwzględni
I trzeba przyznać mają ciężką robotę

Ona prosi - schowaj mnie w oku
W dłoni w ramionach
Zawsze byliśmy razem
Nie możesz mnie teraz opuścić
Kiedy umarłam i potrzebuję czułości
Kiedy umarłam i potrzebuję czułości

Starszy anioł
Z uśmiechem tłumaczy nieporozumienie

Staruszka niesie
Zwłoki kanarka
(wszystkie zwierzęta umarły trochę wcześniej)
Był taki miły - mówi z płaczem -
Wszystko rozumiał
Kiedy powiedziałam
Głos jej ginie wśród ogólnego wrzasku
Głos jej ginie wśród ogólnego wrzasku

Nawet drwal
Którego trudno posądzić o takie rzeczy
Stare zgarbione chłopisko
Przyciska siekierę do piersi
- całe życie była moja
Teraz też będzie moja
Żywiła mnie tam
Wyżywi tu
Nikt nie ma prawa
- powiada -
Nie oddam
Nie oddam
Nikt nie ma prawa
- powiada -
Nie oddam

Ci którzy jak się zdaje
Bez bólu poddali się rozkazom
Idą spuściwszy głowy na znak pojednania
Ale w zaciśniętych pięściach chowają
Strzępy listów wstążki włosy ucięte
I fotografie
Które jak sądzą naiwnie
Nie zostaną im odebrane
Które jak sądzą naiwnie
Nie zostaną im odebrane

Tak to oni wyglądają
Na moment
Przed ostatecznym podziałem
Na zgrzytających zębami
I śpiewających psalmy

Po deszczu gwiazd...

Music by:

Przemysław Gintrowski

Lyrics by:

Zbigniew Herbert

External links