FANDOM

1,948,214 Pages

StarIconGreen
LangIcon
Powrót

This song is by OMP and appears on the album Dobra Oferta (2000).

PóŹnymi godzinami
Pustymi ulicami wraca Jano
Dzisiaj przecież długo balowano
Tu go zesłano, browar w rękę dano
Szluga jeszcze podpalano
Mówię, że zadzwonię rano
I szybko idę, bo na piętrze widzę windę
Już na dole, czekam tylko aż się wy*****ę
Więc idę blisko ściany, bo upaść nie pozwolę
Trochę bardziej pod*****ny
O poręcz podpierany Jano wraca
Myślę jaka droga się opłaca
Czy tu do Wilanowskiej
Czy tam do Bonifaca
Nie wiem jeszcze
A decyzję muszę podjąć wreszcie
Jest tyle dróg w tym mieście
A ja wybiorę jedną byle pewną
Na pewno, byle dojść na chatę
W myślach już się kładę
Przyśpieszam kroku zatem
To się dzieje latem
No, a tej nocy jest pogodnie
Koszulka, krótkie spodnie
Jest ciepło i przyjemnie
Lecz w sumie jest mi ciężko
Alkohol siedzi we mnie i kołuje
To mi trochę sprawę komplikuje
Byle do domu i gdy do wyra się wpakuję
To dopiero luz poczuję, tej chwili wyczekuję
Pomyślę, że już blisko, to może poskutkuje
No chyba nie, ależ jak mnie w*****ia to wracanie
A tam posłanie i spokojna noc dla Jana
Byleby tak spokojnie aż do rana

Daleka droga, a ja już czuję drogę w nogach
W myślach proszę Boga by zdziałał jakieś cuda
Aby nie nasyłał wroga by wywietrzała wóda
A na pewno mi się uda, tak sobie pomyślałem
Browar, który miałem już dawno stał się ciepły
A nie pomyślałem, mogłem bardziej być przebiegły
I wziąć inny, bardziej zimny, jakiś trochę lepszy
A teraz będę musiał go wypieprzyć, wyrzucić
Jak sobie tak pomyślę to nie raz ciężko wrócić
Mógłby ktoś przejeżdżać i podrzucić
Lecz wokół nie ma ludzi
A tak samemu trochę mi się nudzi
Jak wrócę pójdę spać i już nikt mnie nie obudzi
Ale to jak wrócę i na wyrko rzucę zwłoki
Padnie szklisto oki, przestaną boleć nogi
No a teraz kroki i jeszcze trochę kroków będzie
Gdy Nowak cel zdobędzie to wszystko się zakończy
Powrót mnie wykończył, ale już nie daleko
Znam ten teren, często przejeżdżałem tu rowerem
I na cholerę wybrałem właśnie wracać tędy
Kiedy tu zakręty, nierówności, jakieś doły
Może dla pewności pójdę obok szkoły
Dla pewności wiele dróg i wiele możliwości
Sporo ostrożności w dzień, w nocy w szczególności
O bezpieczeństwie mówię z konieczności

W końcu blisko, mijam SP 300 i boisko
Dla mnie to już wszystko
Prawie spełnienie marzeń, a tu zbiegowisko
Czyżby jeszcze trochę wrażeń
Jak pójdę blisko się okaże
A tutaj coś się dzieje
Po twarzach widzę, że nikt się nie śmieje
Bandito to złodzieje, bo obok stoi władza
Jakiś mundurowy w mą stronę się odwraca
Długo luka, inny pałką po radiolce puka
- Czego pan tu szuka?
Pytali się co robię, mówię mieszkam tutaj
Ja od zawsze na Wilanowie
No i wracam tędy - pan pokaże dokumenty
Gliniarz spisywaniem pochłonięty
A obok ci pacjenci co do radiolki wzięci
Już się kłócą, mówią, że jest luz
No i też do domu wrócą
Że nikogo nie obudzą
Lecz tylko ja odchodzę
Powrót skończył się na dobrej drodze

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

Co tu mamy? czy nie za póŹno powracamy?
Czy drogę znamy? czy powrót jest zaplanowany?
Może tak droga, że o Boże
A ja na dworze idę sam
Taki powrót właśnie często mam

External links