FANDOM

1,940,323 Pages

StarIconGreen
LangIcon
O Miejscu I Ludziach

This song is by OMP and appears on the album Dobra Oferta (2000).

O miejscu i ludziach...

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

Wilanów, tutaj znam wszystkie twarze
A przynajmniej te co kojarzę
Z którymi łażę, tych palcem ci wskaże
Zrobisz im coś, a pan Bóg cię ukaże
Są wszyscy, tylko spularze i bliscy
Wysocy i niscy, dla mnie wszyscy równi
Z tego wszystkiego możemy być dumni
To nasze, chodŹ to ci więcej pokażę
Wielu znajomych, tą przyjaŹnią darzę
Tak mi sumienie karze w porządku być zawsze
Kris, Domel, Pucek, to na was ja patrzę
I żaden *****ysyn mi tego nie zatrze
Nie ma, to jest kwestia współistnienia
A to co się zmienia to postanowienia
W stosunku do tego jaką przyszłość wybrać
W wybranym kierunku wciąż staram się wytrwać
Wciąż walka oto, dziś przyjaŹń to złoto
Srasz na to wszystko? musisz być idiotą
A kto to puka o wieczornej porze?
Wilanów na dworze, o Boże!
Co jeszcze zdarzyć się może, dlatego otworzę
Dzisiaj to chcę być w najlepszym humorze
I ktoś mi pomoże, ktoś, kto wcześniej pukał
Właśnie tych ludzi Jano dziś szukał

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

Dziś piątek, paru chce dać aż do bólu
W Kasztelańskim czy w Królu
Pewnie tłok jest jak w ulu
Lecz wejdŹmy do środka
Już widzę, że Budzi z Markiem są przy lotkach
Nie sami, chłopaki zainteresowani
Lecz problem z dwójkami, automat wypluwa
Ktoś szybko wymienić do barku zasuwa
I mamy, i tak z chłopakami gramy
Lecą gramy, wciąż jarając gramy
Ktoś jest pod*****ny, a ktoś na*****ny
Patrzę na zegarek, bo dzwonił Konarek
I mówił, że jeszcze się z kimś tam się umówił
I wpadnie, chcę się też na*****ć ładnie
Widzę, że browar już mam tylko na dnie
Wstaję i kufel przy barze oddaję
Wydaje mi się, że wszystkich poznaję
Głośna atmosfera i olbrzymia siekiera
Powoduje, że ktoś wstał i się ubiera
Wychodzi, nara, dziś to go przerosło
W tym jeszcze parę osób za nim poszło
Aż do tego doszło, że trudno oddychać
I jeszcze coś nabluzgał Krycha i Filip
I w jednej chwili już wszyscy są mili
Pozdrawiam chłopaków co od zawsze byli

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

Patrz, już zamykają i wszyscy wracają
Lecz zastanawiają się, co jeszcze o tej porze gdzie dają
I cel wybierają, w nocy alkohol, tylko tam sprzedają
Tempo nadają ci co idą z przodu
Jano dołączył się też do pochodu
Jest zupełnie cicho, już bez samochodów
My sami, a pochód jest już za światłami
Nasz cel wyprawy świeci neonami
CP i N literami na jasno
Tuż przy okienku zrobiło się ciasno
I każdy szaleje z gotówką własną
akupy zrobiłem, co chciałem kupiłem
Wiem, że przepłaciłem lecz to bez znaczenia
Jak dobra zabawa, Jano nic nie zmienia
To pozdrowienia dla otoczenia

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę
O miejscu i ludziach
Za których się nie wstydzę

External links