FANDOM

1,928,477 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​Szacunek

This song is by Molesta Ewenement and appears on the album Skandal (1998).

Opowiem teraz o czymś starym jak świat
Choć mam dopiero dwadzieścia jeden lat
Na temat szacunku mam wiele do powiedzenia
Reprezentuję Molesta gówniarskie marzenia
Szanowanie forma umysłu wzbogacenia
Ludzie szanują pieniądz i będą tak robić
Pewnie dlatego że tak trudno go zarobić
Dosyć na ten temat nie chcę się wywodzić
Ten kto wrażliwy ten szacunku wymaga
Obraziłeś go on za siebie nie odpowiada
Wtedy gada i gada bluzga i bluzga
Wytłumaczenia nie szuka i w głowę się puka
Wiadomo że pozory najczęściej mylą
Tak jak to że skromnie ludzie głowy chylą
Szkoda że nie wytłumaczysz wszystkim debilom
Że szacunek jest do zrozumienia kluczem
Z dnia na dzień coraz lepiej się go uczę
Wiadomo jeśli chce się czegoś wymagać
Przede wszystkim trzeba to dawać
śmiechu głupców się nie bać
Szanuj się człowieku jak cię na to stać
A kiedy przyjdzie czas na kłótnie
Brat prędzej język sobie utnie
Nie będzie cię obrażać myśl rezolutnie
Używając mocnych słów skończysz smutnie

Ref. [x4]
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Tu nie chodzi o szelest szacunkiem się płaci

Cham będzie chamem na wieki wieków amen
Więc trzymaj się swych ludzi a nic ci się nie stanie
Robienie hip-hopu to nasze zadanie
Wyciągnij dłoń do kumpla by nie został gejem w bramie
I weź mu wytłumacz czym dla ciebie jest żebranie
To co się liczy to poszanowanie
Jeśli nie wiesz o co chodzi czeka z błotem cię zmieszanie
Na próżno poszło twe wychowanie
Nie pomoże tu błaganie ani łez wylewanie
Niemiłe zagranie jak kumpla oszukanie
Mam własne rozeznanie nawet w nastukanym stanie
Wiem komu trzeba ufać a kto jest tylko draniem
Chada wie co to szacunek i tak już zostanie
Rymuję dla przyjaciół i to me zamiłowanie
Pozdrawiam całą Klimę to ostatnie moje zdanie
To idzie dla wszystkich z winylu i z kompakt dysku
Każdy z nas przecież dostał po pysku
Przekręty zakręty pałki i skręty
Za mało czasu harmonogram napięty
Zmęczony po całym dniu chciałem się pobawić
Lamusów proszę za drzwiami zostawić
Dobrą muzykę nastawić
Co robisz gdzie jesteś to mnie nie obchodzi
Kto cię za nos wodzi który lamus jakiś problem ma
Niech szuka rozwiązania
Kiedy patrzę w twoje oczy to widzę to co u mnie Przepalonych lamusów prezentujesz mi dumnie
Przywałki masz chyba we krwi
W dzisiejszych czasach to nikogo nie dziwi
Kiedy twojego koleżkę molestuje ktoś zrób coś
Twojego sąsiada gnębi ktoś zrób coś
Obiecanych obietnic zawsze dotrzymuj
Wtedy zawsze dla swoich będziesz swój
Stój, stój oddawaj zawsze pieniężne długi
Wtedy zawsze będziesz pierwszy nigdy nie będziesz drugi
Tak już jest nikt nie lubi żyć w nędzy
Każdy zapierdala w poszukiwaniu pieniędzy
Czy wyświadczyłeś kiedyś komuś coś za darmo
Jeśli nie przyszłość twoją widzę czarno
Nie zrobisz więcej niż możesz zrobić
Lepszego od siebie przecież nie możesz pobić

Ref. [x4]

Każdy z moich koleżków wie co to szacunek
Bo to każdego człowieka wizerunek
Być w porządku z chłopakami to jedyny warunek
Bo nie chodzi tutaj tylko o rymowanie
Chodzi o to byś miał godność i ogólne poważanie
O swoich koleżkach miej jak najlepsze zdanie
Co ci powiem to niech między nami zostanie
Ktoś puścił głupią famę
Puścisz głupią famę będziesz miał kłopoty same
Ja trzymam z kumplami i trzymam z nimi sztamę
Nie ma takiej możliwości żebym kiedyś dał plamę
Nie wiesz co to szacunek to pisz sobie testament
Jestem dumny z tego że z Klimą w zgodzie żyję
Razem z nami blanty pali razem z nami wódkę pije
Kolejna zasada każdy każdego kryje
Wiadomo jest przecież ręka rękę myje
Szacunek.