FANDOM

1,927,616 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​Wąwóz Kolorado

This song is by Lombard and appears on the album Szara maść (1984).

Więc żyjesz w jednym z orlich gniazd,
Godzinę od jednego z miast,
Jak król.

Pod tobą rwie spieniony nurt,
Asfaltu, co popłynął z chmur
Na bruk.

Wąwóz Kolorado.

Pod pajęczyną anten wciąż,
Wyławiasz fale całą noc, o trzy.
Cale od szczytu.

Tu Pershing nie doleci, nie,
Zobaczy cel i zwali się na pysk,
Skona z zachwytu.

Wąwóz Kolorado.

Defilada skał, amfilada ciał,
Czworoboki wież, murowany jeż.
Magazyny strat, eldorado zdrad.

Ref.:
Siedemnasta trzy, a ty
Łykasz złoty ten płyn.
Z czajnika bucha dym,
Wracasz, bo masz tu swój blok.

W ogniskach szumi płynny gaz,
Buczenie rur przechodzi w bas, bas ,bas.
Gra, jak organy.
Na skalnych półkach blisko gwiazd,
Nadchodzi ulubiony czas, czas, czas.
Czas bicia piany.

Wąwóz Kolorado.

Kanonada słów, wytłaczanie mów.
Czworoboki wież, murowany jeż.
Magazyny strat, eldorado zdrad.

Ref.:
Siedemnasta trzy, a ty
Łykasz złoty ten płyn.
Z czajnika bucha dym,
Wracasz, bo masz tu swój blok.
Wracasz, bo rozum dał w bok.