FANDOM

1,927,529 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​O Tym Co Należy Sobie Mówić Gdy Jest Ciężko

This song is by L.U.C and appears on the album Planet L.U.C. (2008).

(2x)
Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji"
Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji

Patrząc na Pudziana zechciałem wrócić do dawnej formy
Do przebudzenia minus 303 kiedy niepokorny
Toczyłem wojny
Kwatrotricepsy zdobiły mnie jak Norwegię fiordy
Zatem wtem zabrałem w sobie pospolite hordy
I tempem w mig nowe szorty
Na dyskę, siłkę i korty
Już widzę czorty zanoszące się piskiem
Jedna podnosi nogę chyba by pokazać mi myszkę
Mogę więc rzucam jej dyszkę
Odbiję na siłowni gdzie noszę własne hantle więc dali mi zniżkę
(2 zyle...) 2 zyle bo 2 zyle ale te dwa zyle także karmą
A kiedy idę robić tylko pompki wchodzę tam całkiem za darmo (Wow!)
Pakuję, piję czarną
Z dwoma łyżkami soli
W myślach jak zwykle dźwięki harmonicznej trioli przekładam na holizm
Wtedy nagle jak jajo w imadle lub nagle jak tęcza pojawia się Czak Noriz
Tęczak Noriz?
Nie, nie tęcza ino jak tęcza Czak Noriz
Małpi karateka sokoli demon
Kładący na matę
On to dobrowolnie demonstruje siłę drąc drogą ceratę
Spojrzał na mnie jakbym był skrzatem
I zarzucił takim oto tematem:

Z półobrotu w klatę otrzyma i zejdzie jak lody latem
Każdy kto nikczemnie kpił ze mnie i mego karate
Wybiłem już miliony szyderców gardzę tym światem
Zatem
Zdzielę was mej pięści batem
Zemsta strażnika straszniejsza niż wader
I te jego rakietki choćby w technologii HD

To wycedził i rzucił się na mnie jakby był gadem
Gonił mnie zaciekle przez lata i dekady
Bo nagadałem gdzieś że to on dzięki temu że ma układy pisze dla Strasburgera
Żarty do Familiady
Gonił mnie więc tak jak codzienne opłaty
Gonił aż dopadł pod mym domkiem i wycedził:
Zjem cię jak kromkę
Choć znam twe wyczyny w pojedynkach z Wietkongiem
4 miesiące chowałeś się pod wodą oddychając przez słomkę
Urzekające
Jesteś kozak i masz moce ale i pecha bo dziś stoisz na mej drodze
Wchodzę
I już nie uratuje cię twa "filozofia trzeciego palca w lewej nodze"
Oooohhh
Notojamunato srodze
Kiedy puszczę wodze wiedz że ziemia drży na gdy nadchodzę
Jestem twardy i giętki jak trener na Jodze
Kamienie cewką rodzę
Znam piekła moce ocet
W oko ci załtwimy to walką
Jesteś Seagala kalką
A ja od szarej masy odstaję jak balkon
Będę więc twego mózgu pralką
A pranie trwać będzie długo bo
Zażywam Calgon

(2x)
Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji"
Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji

Eeech
Mówię mówię mu walcz awanturniku
On pada w uniku
Mówię nie panikuj
Elucerymoninja ma szable w słowniku
Doładowane Tak-Takiem iq i
Figididab magii magików
I technik bez liku
Tam kicków kilka plików
Sto na minutę trików
Butem uderzam plik koralików
Te owijają go lecz sutacja kompliku
Je się kiedy ten połyka kilka piguł
I twardnieje jak lód lub drut
U mnie tylko natura na heroinę to bym napluł fuuu
Mówię zażywasz przegrywasz jak z Brisem smród
I wtedy dopada mnie jego but
Srruuu
Uuups (W takich chwilach mówię sobie)

Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji"
Kiedy nie będzie lekko stawiaj czoło inwazji
Powiedz nie takie piekło eluce pokonał w Azji