FANDOM

1,927,227 Pages

StarIconBronze
LangIcon
​Przyjaciele

This song is by Jacek Kaczmarski and appears on the album Chicago Live (1983).

Original video
Żyło raz przyjaciół dwóch, jeden mieli smak i słuch
I na świat patrzyli takim samym wzrokiem.
A na świecie wojna trwała, wojna ludzi rozdzielała,
Oni cało szli przed siebie równym krokiem.

Razem naciskali spust, razem brali chleb do ust,
I do domów list pisali w jednej chwili...
Walczyć wspólnie było raźniej, gdy wokoło krwawe łaźnie,
A po łaźniach raźniej, kiedy razem pili!

W tym ich mały dramat tkwił - Jeden pił i drugi pił,
Lali w gardła co popadło, równocześnie.
Lecz choć razem zakąszali, w jednej chwili przechylali
Jeden później się upijał, drugi wcześniej...

Któryś z nich zobaczył raz słup, na który zaraz wlazł.
Milczą dzieje, czy był trzeźwy,czy pijany...
Wtem krzyk straszny przyjaciela - Złaź, zobaczą i zestrzelą Cię -
i po co? Na dół złaź! Na Boskie rany!

Czemu zaraz mam być, trup? To jest bardzo dobry słup,
Żeby móc poszerzyć sobie horyzonty...
Patrzę w górę i na boki i nie kiepskie mam widoki,
A poza tym sięgam wzrokiem ponad fronty!

Ale ja o ciebie drżę! Złaź tu do mnie, błagam cię!
Krzyczy druh i odbezpiecza broń w rozpaczy.
Dla twojego dobra przecież towarzyszę ci po świecie,
Dla mnie przyjaźń zawsze przyjaźń będzie znaczyć

Palca spust posłuchał i... spod chmur ciężkich w barwie krwi...
Spadł jak worek ten, co szukał śladu gwiazd.
Nikt się nigdy nie dowiedział, co zobaczył gdy tam siedział...
Słup jak słup - a przyjaciela ma się raz!