FANDOM

1,941,246 Pages

StarIconGreen
LangIcon
Bo To Polska

This song is by Grubson and appears on the album O.R.S. (2009).

Drodzy rodacy, droga Polsko,
Zebraliśmy się dzisiaj po to by zaśpiewać jedną pieśń chociaż raz wspólnie,
Raz a porządnie, raz a zajebiście, raz a przejebanie.
Bo to Polska, bo to Polska…

Bo to Polska, Południe, Śląskie granie,
Które trafia w banie, panie tu tanie mózgu pranie w parawanie.
Polska, która dawno straciła honor,
Zarzuciła na siebie tapetę jak na twarz Sarah O'Conor.
Czerwono-biały kolor, zakrwawiony orzeł na fladze,
Zdradliwe, kłamliwe jebalce trzymają władze ejejejejej.
Z przeliczania hajsu opuchnięte palce,
Życie nie jak w bajce, człowiek w ciągłej walce,
Prawdziwy karcer, nie odbity na kalce,
ER-Ka, Gie-Ce, nie ściągniesz tego z DC.
Zawijam kiecę, lecę, skomplikowani jak pecet,
Pośród bólu, cierpienia, granic, pierdolonych blokad,
Nie dociera to do nas, choć to widoczne jak brokat,
Ludzie myślą, że są w samym epicentrum brat,
Y'all bamboclat.
Cały świat upadł na zbity pysk, prosto na łepetynę,
Postradał zmysły, zamienił się w nitroglicerynę,
Wiesz to, więc nie będę powtarzał się,
A na koniec wersem zarażę Cię .

Polska, bo to Polska…
A my, a my...

A my wam damy tą, tą, a my wam damy tą,
Energię, magię, siłę, by nie przestawać być sobą! (x4)

We say: welcome from Poland, from Silesia.
W ich ustach herezja, na naszych poezja,
Bez jaj - rozkładamy dłonie w waszą stronę,
To Polska - jest nasze społeczeństwo łakome.
Tutaj objawy wolności są policją tłumione
Choć tyle nieprawości - jest nadal moim domem.
Brudne osiedle, a gibonem zadymione,
A ja tonę, tonie mój ziomek, toniemy w mamonie.
Daleko do niej, ale to jeszcze nie koniec.
To polski test, na autentycznych faktach,
Tu pomyłka jest konieczna po faktach.
Maślana maślanka - biurokratyczna gadka,
Wpadka na podatkach i emerytach - dziadkach.
Wy-legalizacja, nas pozamykać w klatkach.
Człowiek - zabawka tutaj skazana na zawias
Zakazana zagdaka, no polityków błagam:
Chcesz nadal tak pomagać? Ej, pierdol - nie pomagaj nam!
Chcesz nadal tak pomagać? Ej, pierdol - nie pomagaj nam!

A my wam damy tą, tą, a my wam damy tą,
Energię, magię, siłę, by nie przestawać być sobą! (x4)

To tacy – tacy, poli – poli –tycy – tycy,
Że głowa boli, bo każdy pierdoli z lewicy z prawicy
I tak każdemu zależy na doli – doli,
Gdzie ta soli – solidarność, która miała nas zadowolić.
To nie trik, tylko kit, który wykrywamy tu w mig,
Próbujecie nam go wciskać, a my mamy na to myk.
To nie wy, a my będziemy tańczyć całe noce,
Kiedy skończy się wasza kadencja zagramy dla was koncert.
Taki koncept, będziemy pili łychę, wy ocet.
Na waszej żałobie zrobię sobie breloczek.
Z wielkim uśmiechem biało czerwonym,
Cel namierzony (pał!) trafiony, zatopiony.

External links