FANDOM

1,927,546 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​Grande Valse Brilliante

This song is by Ewa Demarczyk and appears on the album Śpiewa Piosenki Zygmunta Koniecznego (1967) and on the album Live (1979).

Ty wódkę za wódką w bufecie,
Oczami po sali drewnianej
I serce Ci wali (Czy pamiętasz?),
Orkiestra powoli opada, przycicha,
Powiada, że zaraz
(Czy pamiętasz, jak ze mną...?)
Już znalazł Twój wzrok moje oczy,
Już suniesz – po drodze zamroczy –
Już zaraz za chwilę...
(Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?)
Podchodzisz na palcach i naraz nad głową
Grzmotnęło do walca
Porywasz na życie, na śmierć
Do tańca Grande Valse Brillante

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Z panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona Ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca - dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco, unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i w mgle.
I tych dwoje nad dwiema, co też są,
Lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte, wnet zakryte i w dół,
Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

Gdy przez sufit przetaczasz, nosem gwiazdy zahaczasz,
Gdy po ziemi młynkujesz, to udajesz siłacza,
Wątłe mięśnie naprężasz, pierś cherlawą wytężasz
Będę miała atletę i huzara za męża.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Z panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona Ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca - dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco, unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i w mgle.
I tych dwoje nad dwiema, co też są,
Lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte, wnet zakryte i w dół,
Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

A tu noga ugrzęzła, drzazga w bucie uwięzła
Bo ma dziurę w podeszwie mój pretendent na męża,
Ale zawsze się wyrwie – o, już wolny, odeszła
I walcuje, szurając odwiniętą podeszwą.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Z panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona Ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca - dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco, unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i w mgle.
I tych dwoje nad dwiema, co też są,
Lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte, wnet zakryte i w dół,
Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.