FANDOM

1,928,144 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​Prosto Stąd

This song is by DJ 600V and appears on the album Prosto Mixtape 600V (2010).

Ten flow powinien być zakazany jak dragi
Prosto stąd gdzie czuć opary trawy
To jak wóda Cię pobudza do agresji i zabawy
I jak koka daje kopa bo słuchanie to nawyk
Zawiść sprawiła wczoraj, że zamknąłem się w sobie
A przyjaźń daje szanse mi, że się otworzę dziś
Słuchaczu możesz mieć wpływ na mą muzykę
Opowiem Ci o życiu stąd, chcesz? To kup płytę
Siadaj, słuch wytęż niech korupcja Cię pochłonie
Prosto stąd, rap na światowym poziomie
I to nie może być koniec, nie możemy tego stracić
Bo 20 lat nagrywają rap Polacy

Prosto ze stolicy wita stołeczne WWA
Południowa Praga - tutaj rap nie umarł
Hip-hopowa nuta od lat w moim sercu
Kolejny gruby zeszyt zapisanych wersów
Chwile kiedy piszę, są dla mnie jak mantra
Słuchawki na uszach, długopis i kartka
To mój styl, moje flow
Moje miasto, mój kraj, mój rodzinny dom
Zobacz, chodź man, poczuj woń
Football grany co dnia, odpalony joint
Boże chroń moją rodzinę, bliskich
Na Was mogę liczyć, nie liczę na zyski

[Refren] x2
Mam ten dryg, który słowa potwierdza
Mam ten styl, który łapie za serca
Znam ten syf, chcesz pokażę Ci miejsca
Prosty styl byś to kurwa pamiętał

Mam wrażenie, że ktoś zaciera mi korzenie
Prosto stąd najpierw tylko podziemie
Z podwórka doświadczenie, rozejrzyj się w terenie
Warszawa, śródmiejskie pochodzenie
Jak Incydent z Ławkowej wciąż dla samego sobie robię
Nie obchodzi mnie co o tym powiesz
To z miasta gdzie trzeba mieć dobre intencje
Bo złymi wybrukowane jest niejedno miejsce
Rzucam rap na kraj, to nie raj, to Polska
Prosto stąd niech się dzieje wola Boska
Mówię wciąż przestrogę by się nie zatracić
Wciąż podaję dłoń i kłaniam w stronę braci

Zamieszkuję tereny tam gdzie stanie moja stopa
Pozdrawiam braci, moim domem jest Europa
Prosto stąd nagrywam wokal
Mój prywatny hardcore, jak ja to kocham, jak ja to kocham
Na następnym zawodniku nokaut
Życie tu leci jak ta zwrota, ziomuś
Prosto stąd do Twego domu niech to leci
Przez głośniki z balkonu
My robimy swoje, nie spuszczając tonu
Blisko swych przyjaciół i z daleka od kondomów, łapiesz?
Hermetycznie zamykamy cały papier
Znów zarabiam siano siedząc na kanapie
Hajs mnie nie zmieni bo to tylko zwykły papier,
Bo to tylko zwykły papier

Prosto stąd x7
Mówimy prosto stąd

Prosto stąd gdzie kartoteki mają po sto stron
Zaślepieni forsą, nikt nie stoi jak posąg
Każdy goni za lepszym życiem - wyścig trwa
Widzę jak z tygodnia na tydzień coraz mniej łączy nas
To miasto wciąga jak wiry Konga
Jak ten zaślepiony skurwiel kolejnego longa
Szybkie tempo, a tętno pulsuje jak ten bit
Tu miejski syf ziom, nie zapach lawendy
Nie ma co czekać cudu, za dużo brudu wokół
Trzeba mieć dobre intencje jak nawinął Sokół
Chcesz przesiąknąć i zgnić? Zastanów się nad wyborem
Może od razu się wyhuśtasz i przewrócisz taboret

091 PMM robi tu wjazd
Prosto że SZN daję Ci wstrząs dla mas
Wiesz kto zachował twarz? To skład co buja klubem
Wrzuć to w furze na streecie poczuj całym serduchem
To nie wyjście na fuchę, nie dbam o Twoją skruchę
Z mordy zrobiłeś dupę, to masz syf i borutę
Trzymaj fakty, wciąż oddany dla rap gry
Daję styl, który miażdży, nie ma innej prawdy
Ty bądź poważny, to nie gra dla ułomnych
Duma, honor, lojalność - cechy by być przytomnym
I pierdolę osądy, lecę łukiem jak Firma
Trzymam fason i nie pluję się jak kurwa za drinka

[Refren] x2
Mam ten dryg, który słowa potwierdza
Mam ten styl, który łapie za serca
Znam ten syf, chcesz pokażę Ci miejsca
Prosty styl byś to kurwa pamiętał

P R O S T O
Z Polski to stąd synu
VNM flow jest stąd koło, nie z Londynu
Elbląg, stąd skillów ten ziom wyniósł
Stos rymów, o kurwa ale ten kot wymiótł
Joint stąd robi tu kłąb dymu
Te zioło spoko, sporo go ziom przyniósł
Stąd dupy te blond ciągle tu chcą ginu
Chcesz taką dupę? To ziom flotę tu kombinuj
Stąd tylu nie pojmie tu pro stylu
Nie położy na majk trotylu ton tylu
W Twojej stylówce tu wciąż brakuje ziom skillów
Yo VNM flow, ją porwie jak prąd w Nilu

Prosto stąd, dobrze wiem skąd ja jestem
Incydent, WWA, PŁD Śródmieście
Należycie przywitany rejon mój nareszcie
Na Awkową śpiesz się, będzie dzisiaj grane
Jedna dwie na wejście, trzecie już polane
Chodźcie wejdźcie, lufe weźcie
Życie - szczęście, to nie senne wizje
Tutaj wszystko jest realne, unikalne japy nastukane
Nielegalnie wciąż nocą, przemoc nocą
Inny może się ozłoci to samą nocą
Ja ponad normę, spróbuj opanować korbę
Gdy za sobą hordy ziomków masz, takie akcje znasz?
Czy też w domu siedząc pękasz? Jak tak żyć przez(?) to męka,
Jak tak żyć przez(?) to męka