FANDOM

1,928,625 Pages

StarIconGreen
LangIcon
​Rozdarcie I

This song is by Andrzej Poniedzielski and appears on the album 13 łatwych utworów tanecznych (2002).

Jesień, to pora odlotów jak mawiają dzikie gęsi, żurawie,

I ludzie nadużywający chemicznych środków odurzających.
Mężczyzna jeżeli zbiera się do odejścia przez rok cały,
To na pewno odejdzie jesienią. Coś mówi o pociągu pośpiesznym.

Ty śpij, ja iść muszę przez rozum, przez duszę,
Przez wieczną przyjezdność do twoich snów.
Odjadę, świat tu do nas nie przyjdzie i jak ci go rzucę do stóp?O
Dojadę, ty tęsknotę jak nowy papieros, a przecież szkodliwy,
Ty w sobie zduś.

Odjadę, czemu ja zaraz kogoś mieć muszę? Nie, nie.
Mam pośpieszny – szósta coś.

On przeważnie wychodzi w jakieś sprawie, mniej lub bardziej politycznej,
A to na wojnę, a to po papierosy, a to poprawić antenę.

Na dziś, na kolegów z kolegiów, kolegów z koledżów
I cały marketing dusz. Na zamęt,
Przenajświętszy parlament, na całą drabinę i bluszcz.
Na wielkie, niewidzialne, banalnie diabelskie, mam patent
Nie gorszy niż anioł struś.
Odjeżdżam, gwiżdżę ja, gwiżdże na mnie mój dworzec, bo mam…
Mam pośpieszny – szósta cóś.

Im pewnie nie pójdzie i może lepiej bo się buty nie niszczą i płaszcz nie moknie,
Ale przez cały rok snuć się będzie niebezpieczeństwo odejścia.

Ty śpij, ja iść muszę po rozum, po duszę, po mapę do moich codziennych snów.
Odjadę, … w oczy twe rzucę, odejdę jak uczeń, jak tchórz
Ten świat, dziś nie dzielą granice, i lądy, i morza, czyjś palec, ni wojny gwóźdź.

Ten świat dzieli się na tych, którzy zdążyli lub nie.
Mam pośpieszny – szósta cóś.